Zapraszamy do lektury rozmowy z Kapitanem Andrzejem Kopytko, który na swoim jachcie True Delphia będzie gościł laureatów konkursu „Świat za sto lat”.
- Na czym polega projekt Ocean17?
Projekt Ocean17 stanowi realizację mojego życiowego marzenia, jakim od wielu lat jest samotne przepłynięcie Oceanu Atlantyckiego trasą północną (pod wiatr i pod prąd). Cel ten planuję zrealizować poprzez udział w legendarnych regatach OSTAR w 2017 roku, rozgrywanych od przeszło 60 lat właśnie na trasie północnego Atlantyku z Plymouth do Newport. Ocean Atlantycki jest bardzo trudnym i niebezpiecznym miejscem na ziemi, wymagającym doskonałego przygotowania zarówno kapitana, jak i jachtu. Dlatego marzenie to stało się jednocześnie moim największym życiowym wyzwaniem. Aby sprostać temu wyzwaniu, startuję m.in. w regatach Baltic Polonez Cup, Bitwa o Gotland oraz staram się wykorzystać każdą chwilę do spędzenia czasu na wodzie, co pozwala zdobyć dodatkowe doświadczenie.
Mam nadzieję, że realizowany projekt Ocean17 jest okazją do promocji żeglarstwa w Polsce oraz tej szczególnej jego odmiany, jaką jest żeglarstwo samotne.
- Dlaczego zdecydował się Pan właśnie na tę formę żeglowania – w regatach samotników?
Człowiek od zarania dziejów ma wrodzoną potrzebę niezależności, co niestety w mojej ocenie mocno kłóci się z zależnością od technologii, która daje nam jakże oczekiwany komfort i wysoki poziom życia.
Żeglarstwo samotnicze natomiast pozwala zaspokoić pierwotne potrzeby jakimi są współistnienie z przyrodą, umiejętność radzenia sobie w najtrudniejszych sytuacjach, a także uczy polegać na sobie samym i ponosić skutki własnych decyzji.
- Co dało Panu żeglarstwo?
Z pewnością, każdy czasami zastanawia się “ile jestem warty, jak zachowam się w ekstremalnych warunkach?”. Poczucie własnej wartości, wolność oraz możliwość sprawdzenia się w najtrudniejszych warunkach jest chyba tą siłą napędową, która później przenosi się na życie zawodowe i osobiste. Morze i natura bardzo często wystawia nas na próbę i tak naprawdę chyba każdy żeglarz po powrocie z morza jest trochę silniejszy i bogatszy o nowe doświadczenia.
Żeglarstwo to także, a może przede wszystkim tradycja morska, którą staram się pielęgnować i przekazywać innym. Możliwość dzielenia tej pasji, szczególnie z najmłodszymi daje nadzieję, że będzie ona kultywowana przez kolejne pokolenia.
- Ulubiona rozgrzewka przez żeglowaniem:
Pływanie wpław. Po pierwsze pozwala na utrzymanie organizmu w dobrej kondycji, ale także pozwala na odstresowanie się od problemów dnia codziennego. Jest też okazją do kontaktu z wodą, którego chyba nigdy dość.
- Przygoda na wodzie, której nigdy Pan nie zapomni:
Przygoda, której nigdy nie zapomnę to pierwszy start w regatach żeglarzy samotników Baltic Polonez Cup Race, podczas których przyszło zmierzyć się wielkimi falami, silnym sztormem na Bałtyku i własnymi słabościami. Towarzyszące temu startowi wszystkie emocje, zmęczenie i wielka satysfakcja dopłynięcia do mety.